Bookcrossing to zapoczątkowana w 2001 roku w Stanach Zjednoczonych inicjatywa mająca na celu popularyzowanie czytelnictwa. Jej forma jest jednak dość innowacyjna (dla niektórych nawet kontrowersyjna). Polega ona na pozostawianiu przeczytanych książek w miejscach publicznych (park, sklep, przystanek autobusowy) tak, aby ktoś inny mógł wziąć tą książkę i również się z nią zapoznać. Wtedy taka książka najczęściej oznaczona jest stosowną notatką informującą o akcji bookcrossingu tak aby nie została ona przypadkiem „uwięziona” na półce szczęśliwego znalazcy. Tworzone są również specjalne miejsca przeznaczone na przeczytane już książki, dzięki czemu osoba, która chce skorzystać z bookcrossingu ma większy wybór tytułów w jednym miejscu. Takie miejsca zabezpieczają również książki przed zniszczeniem (np. w wyniku złej pogody). Szacuje się że od rozpoczęcia akcji to jest od roku 2001 zostało „uwolnionych” ponad 5,5 miliona książek w ponad 130 krajach na całym świecie, a w akcję zaangażowanych jest około 800 tysięcy ludzi. W Polsce zjawisko to pojawiło się w 2003 roku i cały czas bardzo szybko się rozwija. Bookcrossing to przede wszystkim szansa dla osób, których nie stać na zakup często bardzo drogich książek, a także bardzo łatwy sposób na nawiązywanie nowych kontaktów. Obecnie największym zagrożeniem bookcrossingu są tak zwane e-booki czyli elektroniczne książki, których nie można zostawić na ławce w parku, a którymi nie można się podzielić przesyłając plik z tekstem ze względu na prawa autorskie. Na szczęście ma to również pozytywną stronę. Większa ilość e-booków powoduje że zbędne stają się ich papierowe wersję, którymi będzie się można podzielić z innymi.